Milka Crispello

Szukaliśmy czegoś co można by przetestować. Jako, że zaatakowała nas reklama nowego produktu ze stajni Milki, wszystko stało się oczywiste.

Drogą kupna staliśmy się szczęśliwymi posiadaczami czekoladek Milka Crispello. Wysoka cena spowodowała, że testujemy tylko jeden smak. Ślepy los zdecydował, że kupiliśmy Milka Crispello o smaku czekoladowym.   

Milka Crispello

MICHANIU

Na pierwszy rzut oka Milka Crispello wygląda ciekawie. Kusi nas z półki. Mamy opakowanie zbiorcze, a na dodatek każda sztuka pakowana jest oddzielnie. I trzeba walczyć z każdą czekoladką… Właśnie. To nie jest czekoladka. Napis na opakowaniu twierdzi, że są to Praliny nadziewane nadzieniem kakaowym i waflem, oblane czekoladą mleczną z mleka alpejskiego. Bzdura. Mnie bardziej przypomina to kostki Kinder Bueno z tym, że pakowane oddzielnie.

Smak nie powala ani nie zachwyca. Całość jest okropnie słodka. Czekolada i nadzienie okropnie tłuste. Miałem wrażenie, że jem masło. Jedynie wafelek przyjemnie chrupie i dobrze smakuje. Ale reszta daleka jest od oczekiwań. I z pralinami nie ma to wiele wspólnego. Da się wyczuć smak kakaowy i posmak orzechowy jednak całość przyćmiona jest smakiem tłuszczu.

Niestety Milka Crispello nie spełniła moich oczekiwań. Można pogratulować im reklamy, bo ta działa świetnie. Produkt jednak nie zachwyca. Raz można sprzedać wszystko. No i ta cena. W naszym przypadku: 150 g kosztuje 8,40 zł – czyli 1 kg kosztuje 56 zł. Koszmar. Za tę cenę można kupić znaczne lepsze słodycze. Z lepszymi składnikami.

Ocena:

wygląd: 8/10
smak: 3/10
ogólna: 4/10

praliny? gdzie!?

OLI

Uwielbiam Kinder Bueno. Może nie powinnam zaczynać recenzji od nazwy konkurencyjnego produktu, ale właśnie czegoś podobnego się spodziewałam. Zresztą Crispello wyglądem do złudzenia przypomina mi Kinder Bueno pocięte na kawałki. Podeszłam do Crispello bez uprzedzeń.

Opakowanie ma schludne, w większej paczce są mniejsze kawałki dodatkowo zapakowane. Jak zwykle producent na opakowaniu nie oszczędza i po zjedzeniu zostaje góra papierków (a dokładniej folii). Ale my nie o tym.

Smak. Smak jest… taki sobie. Bardzo, ale to bardzo słodka czekolada, chrupiący wafelek i czekoladowo-maślany środek. Czyli niby wszystko jest: smak czekolady, chrupanie i aksamitne (no dobra, z tym aksamitem trochę przesadziłam, konsystencja nadzienia nie jest aż tak delikatna) nadzienie, ale czegoś jakby brakuje. Może wyczucia, gdyż całość daje wręcz mdlące wrażenie. Trochę chyba z tą słodyczą przesadzono, choć wyobrażam sobie, że w przypadku uczucia kosmicznego głodu słodyczy i czekolady, mogłoby mi to odpowiadać. Polecam więc wielbicielom mdlącosłodkich wafelków i batonów. Mnie Crispello nie zachwyciło. Spodziewałam się czegoś lepszego. Choć z drugiej strony jak przypomnę sobie smak ciastek, wafelków czy innych słodyczy spod znaku Milka, to właśnie taka mdląca słodycz w nich dominuje.

Ogólnie bez rewelacji.

Ocena:

wygląd: 6/10
smak: 3/10
ogólna: 3/10

 

INFORMACJE O PRODUKCIE
SIEĆ HANDLOWA: SKLEP OSIEDLOWY
PRODUCENT/IMPORTER: Kraft Foods Schweiz GmbH
WAGA: 150 G
CENA: 8,40 ZŁ

 

Praliny nadziewane nadzieniem kakaowym (38%) i waflem (7%), oblane czekoladą mleczną z mleka alpejskiego – skład z opakowania: (kliknij aby rozwinąć)
cukier, tłuszcze roślinne, tłuszcz kakaowy, odtłuszczone mleko w proszku, mąka pszenna, pełne mleko w proszku, serwatka w proszku, miazga kakaowa, tłuszcz mleczny, maltodekstryna, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu (2%), emulgatory  (lecytyna sojowa, E 476), pasta z orzechów laskowych, skrobia ziemniaczana, olej roślinny, substancje spulchniające (wodrolowęglan amonu, wodorowęglan sodu), sól, aromaty. Masa kakaowa w czekoladzie mlecznej minimum 30%
Zawiera pszenicę, gluten, mleko, orzechy laskowe, soję. Może zawierać śladowe ilości jaj.



Komentarze(2)
Zostaw komentarz

Imię (wymagane)

Strona www