Czekoladowa mieszanka imieninowa i Miętowe Lubelskie z czekoladą

Kolejne testy cukierków od Fabryki Cukierków Pszczółka. Dziś przyszedł czas na Czekoladową mieszankę imieninową i Miętowe Lubelskie z czekoladą. O ile pierwsze nie wywołały mojego entuzjazmu, o tyle drugie okazały się być największym zaskoczeniem. Nie lubię połączenia mięty i czekolady. Nie znoszę wręcz. Jedyna forma mariażu obu tych smaków w miarę dla mnie znośna to listek mięty jako dodatek do czekoladowego deseru. Nie lubię i koniec, nie ma dyskusji. A Miętowe Lubelskie z czekoladą smakowały mi bardzo!!! Do dziś Michaniu się ze mnie śmieje, gdy przypomina jak pożerałam cukierki w ilościach hurtowych (do testów rzecz jasna), a on powtarzał: „no przecież ty nie lubisz mięty i czekolady”. 🙂 Okazuje się, że w sferze smaków dużo jest mnie jeszcze w stanie zaskoczyć.

 

Recenzja: Czekoladowa mieszanka imieninowa i Miętowe Lubelskie z czekoladą

miętowe lubelskie i mieszanka imieninowa

Pomieszanie z… cukierkami

MICHANIU

Cukierki Czekoladowa mieszanka imieninowa

Landrynki z nadzieniem owocowym w czekoladzie to wspaniałe połączenie. Naprawdę wspaniałe. Nadzienie jest delikatnie kwaskowate, intensywne i wyraźne, doskonale owocowe. Jest ono zamknięte we wnętrzu cukierka. Całość oblane czekoladą. Pyszota. Pozycja obowiązkowa, nawet jeśli nie jesteś fanem landrynek. Bardzo, ale to bardzo smaczne.

Ocena:

wygląd: 7/10
smak: 7/10
ogólna: 7/10

 

Cukierki Miętowe Lubelskie z czekoladą

Landrynki o mocnym miętowym smaku. Nie są zbyt słodkie i zbyt miętowe. Mięta jest wyraźnie wyczuwalna jednak nie jest przesadnie… miętowa. Nie są mocne. Smak doskonale zbilansowany. Co ważne smak mięty i czekolady czuć od pierwszej chwili.

Czekoladowy środek przywodzi mi na myśl nadzienie z kukułek. Pamiętam, że uwielbiałem kukułki. Ale było to dawno temu i do tej pory nie udało mi się znaleźć takich cukierków. Aż do teraz. Znalazłem coś zbliżonego w tych cukierkach. W nadzieniu można też wyczuć smak kakao. Na początku wydaje się, że jest go zbyt dużo. Jednak po chwili wrażenie to mija.

Są to bardzo dobre cukierki. Nawet osoby, które nie lubią połączenia mięty i czekolady bardzo szybko się do nich przekonują. Bardzo smaczne.

Ocena:

wygląd: 7/10
smak: 6/10
ogólna: 6/10

miętowe lubelskie z czekoladą

Mięta i czekolada ciekawe połączenie

Myśl dnia: jest czekolada jest dobrze…

OLI

Cukierki Czekoladowa mieszanka imieninowa

Czekoladowa polewa na karmelku? Tego jeszcze nie jadłam. Ale okazuje się, że można. I to w naprawdę niezłym wydaniu. Pod warstwą czekolady znajduje się karmelek nadziany owocową masą. Całość jest przyjemnie słodka z delikatnie kwaskowatym, mocno owocowym nadzieniem. Wielbiciele owocowych cukierków w czekoladzie powinni być usatysfakcjonowani.

Nie byłabym sobą, gdybym się nie przyczepiła. Otóż czekolada na cukierkach jest trochę dziwna. Po rozpakowaniu myślałam, że to po prostu karmelek o czekoladowym smaku, a nie karmelek oblany czekoladą. Polewa ma czekoladowy smak, ale nie aż tak głęboki, jakbym sobie tego życzyła. Ogólnie całość oceniam pozytywnie, ale przyznaję, że nie była to moja ulubiona pozycja wśród Pszczółkowych słodyczy.

Ocena:

wygląd: 6/10
smak: 6/10
ogólna: 6/10

 

Cukierki Miętowe Lubelskie z czekoladą

Od pierwszego momentu czuć czekoladę i miętę. I jest to połączenie nad wyraz udane. Jak inaczej nazwać cukierki, które smakują największemu wrogowi miętowo-czekoladowych słodyczy? Karmelki są słodkie, nawet bardzo, ale przed przesłodzeniem ratuje nas mięta.

Cukierki Miętowe Lubelskie są twarde, ale po kilkunastu sekundach w ustach dają się łatwo pogryźć odkrywając cudowne, czekoladowe nadzienie. Nadzienie to przypomina mi kukułki, ale bez alkoholowego posmaku. Jest naprawdę bardzo dobre.

Po zjedzeniu cukierka w ustach pozostaje posmak czekolady i świeżość mięty. Każdy, kto nie lubi tego połączenia, powinien spróbować tych karmelków.

Opakowanie ma  200 g i tak jak w przypadku poprzednich cukierków stanowi zbiorczą paczkę z osobno owiniętymi cukierkami. Praktyczne i wygodne.

Co tu kryć, złamałam się i – choć samej trudno mi w to uwierzyć – polubiłam te cukierki. Obok orzechów (o których w kolejnym wpisie) są moim największym hitem od Pszczółki.

Ocena:

wygląd: 6/10
smak: 8/10
ogólna: 8/10

 

czekoladowa mieszanka imieninowa

Takie owoce to ja lubię

Garść informacji technicznych

INFORMACJE O PRODUKCIE
Cukierki Czekoladowa mieszanka imieninowa
PRODUCENT/IMPORTER: Fabryka Cukier­ków „Psz­czółka” Sp. z o.o.
WAGA: 200 G

Cukierki Czekoladowa mieszanka imieninowa – skład z opakowania: (kliknij aby rozwinąć)
Cukierki w czekoladzie z nadzieniem (ok. 10%) o smaku truskawkowym i porzeczkowym. Składniki: czekolada min. 31% (cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, emulgatory: lecytyna sojowa, E476, aromat: wanilina), cukier, syrop glukozowy, zagęszczone przeciery owocowe pasteryzowane: truskawkowy (3,5%), śliwkowy (3,4%), z czarnej porzeczki (3,3%), woda, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, aromaty, substancje glazurujące: guma arabska, talk, szelak.
Produkt zawiera produkty pochodne soi, może zawierać śladowe ilości mleka i jego pochodnych, orzechów arachidowych i innych orzechów.

INFORMACJE O PRODUKCIE
Cukierki Miętowe Lubelskie z czekoladą
PRODUCENT/IMPORTER: Fabryka Cukier­ków „Psz­czółka” Sp. z o.o.
WAGA: 200 G

Cukierki Miętowe Lubelskie z czekoladą – skład z opakowania: (kliknij aby rozwinąć)
Karmelki z nadzieniem (min. 22%) Składniki: cukier, syrop glukozowy, kakao, tłuszcz roślinny (rafinowany olej palmowy), serwatka w proszku, mleko w proszku pełne, czekolada 1% (cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, emulgator – lecytyna sojowa, E 476, aromat: wanilina), olejek miętowy (0,04%), aromat, emulgator – lecytyna sojowa.
Produkt zawiera: mleko i jego pochodne, produkty pochodne soi, może zawierać śladowe ilości orzechów arachidowych i innych orzechów.



Komentarze(1)
  • Avatar

    Maciej Mar 23 2015 - 19:06 Odpowiedz

    Do mnie „przemawiają” dzisiaj Kukułki od tej firmy. W smaku są naprawdę super, ale nie mam opakowania i nie znam składu, a raczej unikam słodyczy (poza miodem).

Zostaw komentarz

Imię (wymagane)

Strona www