Czekoladki Belgid’Or

Odkąd Biedronka przeszła solidne zmiany marketingowe, dzięki którym miała przestać być postrzegana jako dyskont dla najbiedniejszych, wprowadza coraz to nowsze i podobno lepsze produkty. Czasem mam wrażenie, że ta „jakość” produktów jest jednak na wyrost, tylko po to, aby konsument popieścił swoje ego, że niby kupuje lepsze, droższe i ekskluzywne produkty, na które niedawno nie było go w ogóle stać, no i o których istnieniu niedawno w ogóle nie wiedział. Ale nie zawsze tak jest. Czasem produkty są naprawdę niezłe, o czym wielokrotnie mieliśmy okazję się przekonać. Sam proces edukowania Polaków i otwierania ich na nowe smaki, to bardzo pozytywne zjawisko. Dziś już nazwy takie jak „parmezan” czy „chorizo” nie robią wrażenia, bo nawet jeśli ktoś nie jadł, to pewnie widział w „Biedzie”, więc kojarzy, co to takiego.

My do „Biedy” chodzimy bez kompleksów. Jest blisko, jest tanio (choć z tym bym uważała, robi się coraz mniej tanio), asortyment się poprawia, produktów jest coraz więcej, a od czasu do czasu można znaleźć perełkę (najczęściej podczas akcji tematycznych w stylu: włoski tydzień itp.) Czego chcieć więcej? 😉

Dziś pod lupę trafiają belgijskie czekoladki Biedronkowego pochodzenia. Wyglądają jak moje ukochane, przypominające dzieciństwo  belgijskie owoce morza, ale czy sprostały wymaganiom naszych podniebień? Dowiesz się czytając nasze recenzje poniżej.

A, zapomniałabym, czekoladki kupiliśmy w ramach akcji „Półwysep pełen smaku”, który prezentuje smaki Hiszpanii i Portugalii. Nie wiem co belgijskie czekoladki mają w sobie iberyjskiego, ale najwyraźniej coś jest na rzeczy, skoro mądre głowy z Biedronki postanowiły wcisnąć je akurat do tej akcji promocyjnej. Nie będę się czepiać znajomości geografii, pośmiałam się w domu, przy czekoladkach. 

Czekoladki Belgid’Or

Czekoladki Belgid'Or

Czekoladki Belgid’Or

MICHANIU

Wygląd
Bardzo ładne opakowanie. Sprawiające wrażenie drogiego. Dzięki temu czekoladki wydają się być luksusowe i mogą wystąpić w roli prezentu. W środku czekają na nas 24 czekoladki w kształcie owoców morza. Muszelki, rozgwiazdy, rybki. Ładne i jest ich sporo. Czekoladki są ponoć belgijskie.

Smak
Czekoladki są smaczne jednak jak dla mnie za słodkie. Są nadziewane. Znaczy w środku każdej czekoladki czeka na nas nadzienie. O smaku czekoladowym z wyczuwalną nutą orzechów. Pralinowe, cokolwiek to znaczy.

Podsumowanie
Całość poprawna. Smaczna. Jednak ciężko jest zjeść więcej niż dwie czekoladki jedna za drugą. Są zbyt słodkie. Są jednak idealnym dodatkiem do mocnego, gorzkiego espresso. Wydaje mi się, że dopiero w takim zestawie pokazują swój prawdziwy pazur. Ale w takim wypadku maksymalnie trzy czekoladki na filiżankę espresso.

Ogólnie poprawne czekoladki. Jak pisałem wcześniej – idealne na prezent i jako dodatek do espresso. Dodam, że po sprawdzeniu kodu kreskowego okazało się, że zostały rzeczywiście wyprodukowane w Belgii.

Ocena:

wygląd: 8/10
smak: 6/10
ogólna: 6/10

 

słodko, bardzo słodko, za słodko...

słodko, bardzo słodko, za słodko…

OLI

Wygląd
Czekoladki przypominają w smaku to, co pamiętam z dzieciństwa. Ładne, uformowane w muszelki, rybki i inne morskie stworzenia czekoladki, kryją w sobie aksamitne, pralinowe nadzienie. W składzie jest gorzka czekolada. Widocznie skrzętnie ją ukryli, bo ja jej najzwyczajniej nie czuję. Czuję mleczną, bardzo, bardzo słodką i równie słodką białą. Zresztą wystarczy spojrzeć żeby dostrzec, że są tu oba rodzaje.

Smak
Belgid’Or są bardzo smaczne. Ale dla wielbicieli bardziej szlachetnej, gorzkiej czekolady, mogą być nie do przełknięcia. Są strasznie, strasznie słodkie. Już po 3 miałam dość. Ale to w sumie plus. Dobrze jest nasycić się mniejszą ilością i nie zjeść całego pudełka od razu.

Podsumowanie
Opakowanie jest niewielkie, dość kompaktowe, jak na pudełko z 24 czekoladkami. Same czekoladki wyglądają bardzo ładnie. Opakowanie na pierwszy rzut oka też wygląda dość elegancko, ale czar pryska po rozpakowaniu. Zdejmujemy folię, otwieramy kartonik i wysuwamy mało atrakcyjną tackę z plastiku, na której leżą czekoladki. Cóż, coś za coś. Cena nie jest wysoka, więc na czymś oszczędzić musieli. W prezencie bym ich raczej (ze względu na opakowanie, które nie otwiera się tak, jak klasyczne, bardziej eleganckie czekoladki) nikomu nie dała, ale do osłodzenia sobie jesiennych wieczorów nadają się znakomicie.

Ocena:

wygląd: 6/10
smak: 7/10
ogólna: 7/10

 

całkiem spora paczka, 24 czekoladki (i ciężko zjeść je na raz)

całkiem spora paczka, 24 czekoladki (i ciężko zjeść je na raz)

 

INFORMACJE O PRODUKCIE
SIEĆ HANDLOWA: Biedronka
PRODUCENT/IMPORTER: NATRAJACALI N.V.
WAGA: 250 G
CENA: 8,99 ZŁ

 

Czekoladki Owoce Morza – skład z opakowania: (kliknij aby rozwinąć)
Składniki: cukier, tłuszcz roślinny, masło kakaowe, pełnotłuste mleko w proszku, orzechy laskowe, dekstroza, masa kakaowa, odtłuszczone kakao w proszku, mleko odtłuszczone w proszku, emulgator: lecytyna słonecznika, substancja aromatyczna. Masy kakaowej: gorka czekolada zawiera minimum 54%, czekolada mleczna zawiera minimum 32%, biała czekolada zawiera 23%, biała czekolada zawiera minimum 23%. Masy mlecznej: czekolada mleczna zawiera minimum 14%, biała czekolada zawiera minimum 20%. Ślady innych orzechów, orzeszków ziemnych, soi i glutenu.  




Komentarze(4)
  • Avatar

    PanieKamilu Mar 1 2014 - 22:36 Odpowiedz

    „w ramach akcji „Pół­wy­sep pełen smaku”, który pre­zen­tuje smaki Hisz­pa­nii i Por­tu­ga­lii.”

    NATRA firma z Hiszpanii
    http://www.natra.es/es/

    a o to fabryka w Belgii:
    http://www.natra.es/es/empresa/presencia-internacional/localizaciones/division-consumo/jacali

    po prostu hiszpanie kupili fabryke:)

    A sa za slodkie z racji tego iz Biedrona wybrala wersje z nadzieniem pralinowym 4% a naprzyklad w Austrii kupimy takie same ale o nadzieniu 42% a to niesamowita roznica 😉

    Pozdrowienia z belgii 😉

  • Avatar

    PanieKamilu Mar 1 2014 - 22:42 Odpowiedz

    hehe pewnie jakis blad w tlumaczeniu skladu jest bo nie zawieraja gorzkiej czekoady ani grama moga zawierac sladowe ilosci z racji tego iz te same maszyny moga produkowac wersje gorzka czekolada te z biedronki zawieraja mleczna i biala a pralina to polaczenie czegos w postacji kremu z orzechow z czekolada mleczna 😉 w zaleznosci od proporcji roznie smakuje 🙂

  • Avatar

    Misa Maj 24 2014 - 23:19 Odpowiedz

    Pięknie wygląda ta bombonierka

  • Avatar

    @@@ Lis 13 2014 - 14:05 Odpowiedz

    Czy czekoladki Belgid’Or są w stałej ofercie Biedronki?

Zostaw komentarz

Imię (wymagane)

Strona www