Cukierki Jogusie mix i Muss od Pszczółki

Testowanie cukierków to ciężka praca. 🙂 Całe szczęście znaleźliśmy w sobie dość siły, by podołać temu zadaniu. Myśleliśmy, że pójdzie łatwo. Producent przyśle cukierki, my spróbujemy i napiszemy gorzką prawdę. Wszak nie godzimy się na nieuczciwe sponsorowane recenzje i  zawsze piszemy czy rzeczywiście nam smakowało. A że tego typu cukierków żadne z nas dwojga nie jadło od lat, stwierdziliśmy, że na pewno nie będą nam smakowały… I tyle jeśli chodzi o wstępne założenia, bo jakość cukierków z Fabryki Cukierków Pszczółka zaskoczyła nas tak bardzo, że w zasadzie sama już nie wiem, dlaczego negatywnie się do nich nastawialiśmy. Ukłon w stronę producenta, bo uraczył nas naprawdę niezłym produktem. Szczegóły znajdziecie w kolejnych recenzjach, a będzie ich aż 3, bo cukierków było sporo, więc trzeba było je jakoś rozsądnie podzielić. Dziś recenzujemy cukierki Jogusie mix i Muss z Fabryki Cukierków Pszczółka.

Recenzja cukierków Jogusie mix i Musss

jogusie mix i musss

MICHANIU

Cukierki Jogusie mix

Bardzo owocowe, a zarazem mleczne cukierki z nadzieniem. Charakteryzuje je intensywny, nawet bardzo intensywny smak owocowo – jogurtowy. Smak owocowy jest wyczuwalny i przeważa. Nadzienie przyjemnie kwaskowate. Słodycz cukierków równoważona jest przez kwaskowatość nadzienia. Smaczne.

Ocena:

wygląd: 5/10
smak: 5/10
ogólna: 5/10

 

Cukierki Musss

Kolejne cukierki. Tym razem landrynki (lub karmelki – jak chce producent) z musującym nadzieniem. Smak dzieciństwa. Landrynki przyjemnie owocowe. Natomiast nadzienie… Nadzienie to poezja. Owocowe i kwaśne. Wspaniale drażni język. Eksplozja smaku. Nie można się od nich oderwać. Musujący środek uwalnia się po chwili i wspaniale uzupełnia smak cukierka. Muszę dodać, że kiedy już skończy musować, zostaje nam sam cukierek, który jest bardzo słodki. I ta słodycz skłania nas do rozgryzienia tego co pozostało i sięgnięcia po następny. Smaczne.

Ocena:

wygląd: 5/10
smak: 6/10
ogólna: 6/10

słodko i słodko – kwaśno

cukierki jogusie mix

wysypały się były

cukierki musss

wielka ucieczka z paczki

OLI

Cukierki Jogusie mix

Pisałam już o negatywnym nastawieniu? Otóż na pierwszy ogień w naszym testowaniu poszły Jogusie. Gdy tylko włożyłam je do ust wydałam z siebie cichy pomruk oznaczający zaskoczenie (pozytywne) i zadowolenie. I negatywne nastawienie diabli wzięli. Moje ślinianki oszalały, bo Jogusie mają bardzo intensywny, owocowy smak. Spodziewałam się mdlącej słodkiej landrynki, a dostałam naprawdę dobre, lekko kwaskowate karmelki.

Jogusie z zewnątrz wydają się być twarde, ale po chwili w ustach dają się łatwo rozgryźć, dając dostęp do środka. Ten z kolei mnie nie zachwycił. To – jak podejrzewam – element determinujący nazwę cukierków, choć tak naprawdę w składzie próżno szukać jogurtu. Jest jednak mleko w proszku i serwatka, i to właśnie one, jeśli smak mnie nie myli, znajdują się w środku karmelków. Smak nadzienia jest dużo gorszy wg mnie od jego zewnętrznej warstwy. Mleczny, słodki, trochę mdlący. Osobno byłby dla mnie nie do przełknięcia. Jednak otoczka jest kwaskowata, dzięki czemu całość prezentuje się całkiem przyzwoicie. Nie ukrywam jednak, że średnie nadzienie obniża moją ocenę smaku tych cukierków.

Producent na opakowaniu nie napisał, jakie smaki powinny znajdować się w paczce. Rysunek owoców sugeruje jednak, że Jogusie są w 4 smakach: cytrynowym, brzoskwiniowym, malinowym i truskawkowym. Ja na ten ostatni się nie załapałam. Albo było go aż tak mało w paczce, albo wszystkie zjadł Michaniu. 😉 Pozostałe smakują na tyle intensywnie, że nie trzeba oglądać papierka, żeby wiedzieć jaki smak ma się w ustach, można je bowiem bez trudu rozpoznać (co przy tego typu cukierkach nie jest znowu takie oczywiste).

Opakowanie jest estetyczne, kolorowe i praktyczne. W jednej zbiorczej paczce znajdują się Jogusie owinięte – każdy w osobną folię (miałam napisać „papierek”, ale to jednak plastik, a nie papier). W zasadzie nie ma się do czego przyczepić, no chyba, że jest się wojującym ekologiem. Wówczas ilość zużytej plastikowej folii może przeszkadzać.

Ocena:

wygląd: 6/10
smak: 6/10
ogólna: 6/10

 

Cukierki Musss

Ach, jak ja lubię musujące jedzenie. 🙂 Nawet oranżadki wyjadałam w dzieciństwie na sucho. Musujące karmelki Muss z Fabryki Cukierków Pszczółka to strzał w 10. Mają w sobie wszystko, czego oczekiwałabym po musujących cukierkach. Są intensywnie owocowe, słodkie i kwaskowate jednocześnie i zawierają musujące nadzienie, które uwalnia się po chwili i wprowadza w błogi nastrój. Niestety uzależniają. Zorientowałam się, gdy nagle z całej paczki została mi połowa, a ja nawet nie wiem, kiedy je zjadłam.

Gdybym mogła coś w nich zmienić, to dodałabym odrobinę więcej musującego nadzienia, bo strasznie szybko mi się kończy i w ustach zostaje sam karmelek. Ale to tylko moja prywatna sugestia, bo nadzienia nie ma znowu aż tak mało.

Opakowanie – tak jak przy Jogusiach: kolorowe, foliowe, zawierające osobno pakowane cukierki.

Karmelki Musss są w następujących smakach: pomarańczowym, cytrynowym, winogronowym, wiśniowym.

Ocena:

wygląd: 6/10
smak: 7/10
ogólna: 7/10

musss

Musss czyli szał koloru

INFORMACJE O PRODUKCIE
MUSSS cukierki musujące
PRODUCENT/IMPORTER: Fabryka Cukierków „Pszczółka” Sp. z o.o.
WAGA: 200 G

MUSSS cukierki musujące – skład z opakowania: (kliknij aby rozwinąć)
Karmelki z nadzieniem musującym (min. 7%) o smaku cytrynowym, pomarańczowym, wiśniowym, winogronowym. Skład: cukier, syrop glukozowy, regulator kwasowości: kwas cytrynowy i wodorowęglan sodu, koncentraty soków 0,1% (cytrynowy, pomarańczowy, wiśniowy), aromaty, koncentrat czarnego bzu (koncentrat czarnego bzu, woda, cukier, kwas cytrynowy E330), barwniki: kurkumina, koszenila.
Produkt może zawierać śladowe ilości: mleka i jego pochodnych, pochodnych soi, orzechów arachidowych i innych orzechów.  

jogusie mix

Jogusie w tłumie

INFORMACJE O PRODUKCIE
Jogusie mix
PRODUCENT/IMPORTER: Fabryka Cukierków „Pszczółka” Sp. z o.o.
WAGA: 200 G

Jogusie mix – skład z opakowania: (kliknij aby rozwinąć)
Karmelki z nadzieniem (min. 22%). Składniki: cukier, syrop glukozowy, serwatka w proszku, mleko w proszku pełne, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, zagęszczone soki owocowe: malinowy (0,08%), jagodowy (zagęszczone soki: czarnej jagody, borówki amerykańskiej) (0,08%), cytrynowy (0,04%), poziomkowy (0,02%), brzoskwiniowy (0,02%), aromaty, koncentrat czarnego bzu (koncentrat czarnego bzu, woda, cukier, kwas cytrynowy E330), barwniki: koszenila, kurkumina.
Produkt zawiera mleko i jego pochodne, może zawierać śladowe ilości produktów pochodnych soi, orzechów arachidowych i innych orzechów. 



Komentarze(1)
  • Avatar

    Alicja Wrz 15 2013 - 19:35 Odpowiedz

    Że też wam się chciało tyle pisać, ja bym testowała ale gdyby nie trzeba było pisać o tym 😀 😀 Recenzja fajna, czyta się lekko i aż sie szuka czegoś słodkiego 😀

Zostaw komentarz

Imię (wymagane)

Strona www